Posty

Książki- styczeń 2026

Obraz
Ksiazki stycznia. Polecajka: Magdalena Majcher "Doktorka od familokow". Pozycja obowiązkowa dla mieszkańców woj. Śląskiego.  

Książki 2025 r.

Obraz
  Książki 2025   1.                   Wicha Marcin „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” 2.                   Olejniczak Lucyna „Lilie Królowej” 3.                   Kalicińska Małgorzata „Dom nad rozlewiskiem” 4.                   Kang Han „ Wegetarianka” 5.                   Tuszyńska Agata „Narzeczona Schulza” 6.                   Kopińska Justyna „Obłęd” 7.                   Nie...

Książki stycznia 2025

Obraz
    Wicha Marcin „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcin Wicha (ur. 1972- zm. 2025)    Książka, którą czytałam już cztery razy i za każdym razem wywoływała we mnie inne emocje. Ma niewiele stron, a baardzo wiele treści. Do przeczytania i refleksji nad upływającym życiem.  I tym, co potem... I tym, co po nas zostanie... Olejniczak Lucyna „Lilie Królowej”   Niemal 600 stron, a czyta się jednym tchem.  W tle nieco historii Polski i Europy; wydarzenia przeplatają się z osobistymi dramatami, życiowymi zmianami, wyborami narzuconymi przez okoliczności. Autorka napisała wiele pozycji, np. serię "Kobiety z ulicy Grodzkiej", czy "Wypadek na ulicy Starowiślnej"    Kalicińska Małgorzata „Dom nad rozlewiskiem”   Obyczajowa, rodzinna, ciepła, refleksyjna. I część cyklu "Rozlewisko" Z tego, co pamiętam - na podstawie książek nagrano serial. Oj, fajnie by było go obejrzeć.    Kang Han „ Wegetarianka” Han Kang w 2024 roku otrzymał...

Marcin Wicha "Rzeczy, ktorych nie wyrzuciłem"

Obraz
  "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" - nagroda Nike z 2018 roku (nagroda jury oraz nagroda czytelników) Czytałam po raz czwarty. Za pierwszym i drugim razem - jako ciekawą książkę, ot..przeczytałam i odłożyłam na półkę. Trzeci raz czytałam tuż po śmieci Mamy. Czytałam kilka stron, odkładałam, znowu kilka stron i znowu odkładałam na bok. Nie byłam w stanie przeczytać jej jednym cięgiem. Wracały emocje z czasów opieki nad Mamą, gdy zamiast spać snułyśmy historie rodzinnie.  Mama opowiadała o II Wojnie św. , o swoich marzeniach i tym, co było dla Niej ważne. Zadała mi kilka kluczywych pytań dotyczących dni, gdy Jej zabraknie. Co zrobię z dziedzictwem pozostawionym przez poprzednie Pokolenia? Co zrobię? Jak? Nad czym mam sie pochylic, a co odpuscic, co zachowac, a co wyrzucic. Opieka nad Nią to był piękny czas. Z perspektywy wielu lat uważam, że bardzo ważny i potrzebny. Wracając do książki... Dziś, czytając po raz czwarty mój odbiór był inny, spokojniejszy; bez łez i nagłych drgni...

"Aleja Włókniarek" Marta Madejska

Obraz
  "Szły do pracy, kiedy miały po kilkanaście lat, i od tego momentu rytm ich życia wyznaczał tykający zegarek, w takt którego prządki musiały chodzić "jak koń w kieracie", a całość żywota dzieliła się na trzy etapy: fabrykę, szpital, cmentarz. Nisko opłacane, wykorzystywane przez majstrów i właścicieli przedwcześnie postarzałe." Ostatnio mam etap czytania książek reportażowych i historycznych. Ta pozycja wpisuje się idealnie w ten koncept.  Łódź - miasto położone w centralnej części Polski, przez lata stanowiło główny ośrodek przemysłu włókienniczego. Pytanie - co z tego pozostało? Hmm... Kilka fragmentów,  na które zwróciłam szczególną uwagę. "Kiedy powstawała Łódź, polskie obywatelki podlegały trzem różnym prawodawstwom, w trzech różnych zaborach: rosyjskim, pruskim i austro-węgierskim.Łódź leżała w Królestwie Polskim, w zaborze rosyjskim, Kodeks cywilny Królestwa Polskiego był spadkobiercą Kodeksu Napoleona, który kobiecie przypisywał status "wieczyście...

"Bez cukru, proszę" Katarzyna Miller/Danuta Kondratowicz

Obraz
   Parę zdań, które mu zapadły w pamięć: "Dużo później, z ulgą i radością, zaczęłam dostrzegać, jak wspaniale jest być kobietą. Najbardziej w naszej płci podoba mi się szczególny rodzaj wrażliwości. Stosunek do świata, w którym obchodzi nas wszystko, co rośnie,co żyje, oraz związana z tym potrzeba kontaktu, porozumienia" (str. 14)   "Można się nauczyć przeżywać swoje emocje tak, by nas i innych nie zalewały. Tak, by nami nie rządziły. A także, by ich nie tłumić, nie wypierać, nie zaprzeczać im. Mieć ich świadomość, wiedzieć, co one znaczą i dlaczego się pojawiają. Szanować je jako objaw człowieczeństwa i życia wewnętrznego, jako objaw prawdziwych potrzeb, stanów i celów." (str. 35)   "Dojrzały człowiek to jest ktoś, kto siebie akceptuje w całości. Akceptuje ze swoją ułomnością, lękiem, słabością i pewnymi deficytami. Jest słaby i silny równocześnie. Ma też miękkie potrzeby. Ma w sobie wewnętrzne dziecko, które nie zniknęło. Dojrzały człowiek musi mieć spontanic...